Jak dostać kredyt studencki – procedura

February 20th, 2012  / Author: admin

Ten kto zdecydował się zaciągnąć kredyt studencki z pewnością zastanawia się co należy zrobić i jakie dokumenty zgromadzić aby otrzymać pożyczkę na studia. Gzie złożyć papiery, w jakim terminie i jakich formalności dopilnować?

Aby otrzymać pożyczkę studencką należy przede wszystkim złożyć wniosek udzielenie kredytu studenckiego w wybranym wcześniej banku. Należy tego dokonać między 1 października do 15 listopada. Ten kto tego nie zrobi w tym terminie będzie miał szansę ubiegania się o kredyt studencki niestety dopiero w przyszłym roku. Read the rest of this entry »

Kredyty we frankach – zmora ostatnich miesięcy

June 30th, 2011  / Author: admin

Ostatnie tygodnie to gorący okres dla klientów banków którzy mają kredyty mieszkaniowo-hipoteczne w walutach obcych szczególnie te zaciągnięte we frankach szwajcarskich.

Komunikaty prasowe i telewizyjne prawie każdego dnia atakują nas wiadomościami w temacie ruchów notowań walutowych oraz wpływu, jakie mają na zadłużenie polskich rodzin, które zaciągnęły kredyty mieszkaniowo-hipoteczne w szwajcarskich frankach.

Pomimo iż portale informacyjne w większości wypadków uspokajają i proponują wyłączenie emocji przy podejmowaniu decyzji, które mogą mieć wpływ na przyszłość danego zobowiązania i portfela rodzinnego, to jednak nie ulega wątpliwości, że sprawa dla wielu kredytobiorców zaczyna być coraz to w wyższym stopniu stresogenna i w wielu wypadkach po prostu kredytobiorcom puszczają nerwy.

Najbardziej emocje podgrzewa nie tyle podniesienie miesięcznej raty, bo to przez okres kilkunastu miesięcy możemy jakoś przeżyć, ale w znaczącym stopniu dręczy fakt przyrostu pozostającego do uregulowania zadłużenia kredytu mieszkaniowego po przeliczeniu wysoko notowanej w tym momencie waluty na PLN. I w tym wypadku dochodzimy do sytuacji, z której ciężko znaleźć jakieś korzystne rozwiązanie.

Przewalutowując bowiem, kredyt we frankach szwajcarskich automatycznie zatwierdzamy i realizujemy stratę, gdyż nasz kredyt wzrasta zazwyczaj nawet o kilkanaście proc.. Jak to wygląda w konkretnych liczbach? Otóż na przykład, jeśli klient wziął mieszkaniowy kredyt we frankach cztery lata temu na wartość dwieście tysięcy zł, to mimo faktu, iż sumiennie regulował raty miesięczne zadłużenia, dzisiaj po dokonaniu zmiany waluty kredytu będzie miał do spłacenia około dwieście pięćdziesiąt tysięcy zł. Skutkiem tego nie dość, że uiścił sporą część kredytu hipotecznego w ratach miesięcznych, to jego obecny kredyt nie obniżył się a wyraźnie urósł.

Analitycy rynku kredytów hipotecznych i mieszkaniowych przewidują stopniowe obniżanie się kursu franka w stosunku do rodzimej waluty. Eksperci radzą poczekać i nie zmieniać waluty zadłużenia. Co natomiast zrobić, decyzję powinien podjąć każdy spłacający kredyt, jednakże przykład ze wzrostem obciążenia o prawie 50 000 złotych chyba potrafi pohamować każdego rozgorączkowanego kredytobiorcę.

Studencki kredyt mieszkaniowy

June 25th, 2011  / Author: admin

Kredyt mieszkaniowy dla studenta? To nie żart, jeśli jeszcze nie dzisiaj to już niedługo studencki kredyt mieszkaniowy wejdź na stałe w ofertę polskich banków oferujących kredyty hipoteczne.

Czasy kiedy statystyczny student miał poprzecierane dżinsy i wysłużoną gitarę, przesiadywał w parku, zakuwał do egzaminu i wracał do akademika na nocną balangę a później spał do południa dawno minęły. Dzisiaj student posiada często niezły samochód, choć zazwyczaj kupiony na kredyt, popołudniami pracuje w dobrej firmie zbierając doświadczenie i poszerzając swoje kompetencje, ubiera się w markowych sklepach, myśli o inwestowaniu a zamiast opłacać akademik kombinuje jak tu zamieszkać na swoim. Stąd coraz większą popularnością cieszą się kredyty mieszkaniowe oferowane specjalnie dla studentów. Banki w swojej strategii i ofercie dzisiaj nie mogą lekceważyć tej grupy społecznej i dlatego przygotowują często atrakcyjne propozycje właśnie dla żaków.

Studenci chcą kredytów mieszkaniowych.

Autorem artykułu jest Tomasz Bar
24 października w Warszawie pod siedzibą SGH odbyła się demonstracja studentów protestujących przeciw brakom stosownych rozwiązań pozwalającym im zaciągać kredyty mieszkaniowe.
Sprawa pojawia się nieprzypadkowo kilkanaście dni po rozpoczęciu nowego roku akademickiego.
Jak bumerang powracają problemy z dostępem do kredytów studenckich i brakiem miejsc lub wysokimi cenami za akademiki. Studenci skarżą się na fatalne warunki mieszkaniowe w akademikach, panujący tam brud, hałas i brak warunków do nauki.

Skąd jednak apel o wprowadzenie kredytów mieszkaniowych specjalnie z myślą o studentach?

Wygląda na to, że przyjezdni studenci zwyczajnie mają dość wynajmowania drogich mieszkań, pomieszkiwania w obskurnych akademikach lub w wynajętych kątem pokoikach w czyimś mieszkaniu.

Oczekiwania studentów a interes banków to osobna sprawa.
Jak zwykle prawda leży gdzieś po środku.
Swoje racje mają studenci, ale należy też zrozumieć banki.
Nie od dziś wiadomo, że kredyty mieszkaniowe to znaczne koszty i ryzyko dla banku.
Wbrew pozorom jeśli klient nie spłaca zaciągniętego kredytu, ściągnięcie należności nie jest
wcale proste. Banki nie palą się do postępowań egzekucyjnych próbując najpierw wszelkich sposobów perswazji i starając się uniknąć windykacji. Nawet skorzystanie z ostateczności jaką jest odebranie nieruchomości nierzetelnemu klientowi, na co pozwala zabezpieczenie kredytu czyli hipoteka, nie jest tak prostą sprawą. Bank musi znaleźć kupca na dany lokal i zmusić do eksmisji lokatora.

Scoring – czyli badanie zdolności kredytowej

Ów scoring to nic innego jak wytyczne co do tego, kto może dostać kredyt, a kto ma na to nikłe szanse. I tak z zasady żonaty 30-latek z wyższym wykształceniem, pracujący od 5 lat, ma bardzo duże szanse na kredyt, a 23-latek w trakcie studiów, zatrudniony na czas określony lub umowę zlecenie ma szanse bardzo małe. Nie można oczywiście uogólniać, ale tak właśnie robią banki ustalając pewne zasady udzielania kredytów.

Statystyki mówią same za siebie. Nie jest tajemnicą, że banki nie lubią bardzo młodych klientów. Ktoś kto ma mniej niż 25 lat jest gorzej postrzegany niż 30-latek. Wszystko wynika ze zgromadzonych danych, które mówią jednoznacznie, iż najwięcej złych kredytów, czyli tych spłacanych nieregularnie lub wcale, należy do młodych kredytobiorców. Tłumaczy się to niedojrzałością i brakiem stabilnej sytuacji finansowej. Ktoś kto otrzymał pierwszą pracę często idzie do banku po kredyt i potem jest niemiło zaskoczony, że bank nie wita go z otwartymi rękami.

Dlatego m.in. od młodych kredytobiorców wymaga się zazwyczaj dodatkowych zabezpieczeń jak choćby poręczyciela lub udziela się kredytu na nieco wyższy procent, po to aby po części zrekompensować sobie ponoszone ryzyko.
Jeszcze gorzej jest ze studentami, którzy choć coraz częściej już podczas studiów podejmują pracę to często nie jest ona ani wystarczająco dobrze płatna ani stabilna.

Bank ma zarabiać, dlatego dobrze sprawdzi nim komuś udzieli kredytu.
A jak ma sprawdzić, skoro ów klient dopiero zaczyna swoje finansowe życie?
Nie posiada żadnej historii, co bywa poważną przeszkodą w kontaktach z bankami.
Jeśli dodamy do tego: brak uregulowanej służby wojskowej, wysokie bezrobocie właśnie wśród młodych osób i niskie wynagrodzenia na początku kariery zawodowej, wyłania się niemal beznadziejny obraz dla potencjalnego kredytobiorcy.

Co w takiej sytuacji można zrobić?

Jakie inne możliwości zabezpieczeń dla kredytów mieszkaniowych mogłyby pomóc studentom?
Banki prześcigając się w ofertach wydłużają okres spłaty kredytu nawet do 40 lat.
Mało tego, jeden z banków skandynawskich, który zaczął właśnie działać w Trójmieście
wprowadził do oferty kredyt na lat 50 z przeniesieniem zobowiązań na następne pokolenie.
Może w tym należy szukać sposobu?

Gdyby banki mogły brać pod uwagę dochody rodziców studenta, a dopiero później jego samego, łatwiej byłoby o zdolność kredytową. Poza tym kredyty studenckie musiałyby mieć niższe oprocentowanie, a spłata rat przez pierwsze np. 5 lat powinna być ograniczona do spłaty odsetek.
Pełne raty kapitałowo-odsetkowe student zaczynałby spłacać po skończeniu studiów i znalezieniu pracy.

Takie rewolucyjne zmiany wymagają jednak dobrej woli banków, stabilnej gospodarki, niższego oprocentowania kredytów oraz niższego bezrobocia, które obecnie jest prawdziwą zmorą wśród świeżo upieczonych absolwentów.

Pierwszy ruch wykonali studenci. Drugi należy do rządu i banków, które warto aby zrewidowały nieco swoje procedury i uwzględniły w swojej grupie klientów również studentów. Pozostaje mieć nadzieję, że ten protest studentów nie zostanie zapomniany, a sprawa nie utonie w gronie innych potrzeb i problemów z jakimi mamy do czynienia na co dzień.

http://www.FinanseOsobiste.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl